Lustracja pracowników uczelni

Prasa donosi, że Uniwersytet buntuje się przeciwko wymogowi składania oświadczeń lustracyjnych. Dlatego uprzejmie informuję, że ten bunt nie jest w moim imieniu i że nie mam nic przeciwko wypełnieniu takiego oświadczenia. Nie uważam aby upokarzało mnie to bardziej niż złożenie PITa. Nie robiłem w latach 80 niczego, czego musiałbym się wstydzić, a czasem zdarzało mi sie robić rzeczy których nie muszę sie wstydzić (choć dziś myślę, że robiłem je rzadziej niż powinienem był). Nie uważam, że lustracja jest najważniejszym co nas dziś w Polsce spotyka, ale jestem przekonany, że wiedza o przeszłości może dać odpowiedź na wiele ciekawych pytań dotyczących współczesności. Nie zamierzam też bronić wewnętrznej logiki nowej ustawy lustracyjnej -- napisali ją w końcu, jak wiadomo, ciemniacy. Ubolewam, że przez 15 ostatnich lat, w ciągu których władzę w Polsce sprawowali wykształceni i światli Europejczycy, nie przeprowadzili oni lustracji tak jak powinno się to było zrobić. Widocznie byli bardzo zajęci budowaniem autostrad. (15 marca 2007)

Link do wywiadu jaki w tej sprawie zrobiła ze mną wrocławska GW

(wywiad jest autoryzowany, tytuł pochodzi od redakcji, zdjęcie zrobiła Natalia)