<< Poprzednia relacja | Strona główna | Następna relacja >>

Azja południowo-wschodnia 2004

Poniżej znajduje się relacja z podróży Magdy i Przemka (inikep@tlen.pl) na trasie Tajlandia-Kambodża-Wietnam-Laos-Tajlandia-Malezja-Singapur. Relacja jest podzielona na dni. Z każdego dnia staraliśmy się wybrać kilka najlepszych zdjęć (oryginały są 16 razy większe) i umieścić w tej relacji. Można też ściągnąć całą relację w pliku RTF, bez zdjęć. Jeśli ktoś jest zainteresowany samymi zdjęciami to zapraszam na ta stronę.


Widok z Viewpoint na Ko Phi Phi Don w Tajlandii


Menu



Trasa wyprawy i dziennik podróży


Czerwona linia pokazuję trasę, którą przejechaliśmy (zaczęliśmy w Bangkoku, skończyliśmy w Singapurze).

TAJLANDIA
17.08.2004 Warszawa-Istanbuł-Bangkok
18.08.2004 Bangkok
19.08.2004 Bangkok
20.08.2004 Bangkok-Ayuttaya
KAMBODŻA
21.08.2004 Ayuttaya-Siem Reap
22.08.2004 Siem Reap-Angkor Wat-Siem Reap
23.08.2004 Siem Reap-Phnom Penh
24.08.2004 Phnom Penh-Silhanoukville
WIETNAM
25.08.2004 Silhanoukville-Ho Chi Minh City
26.08.2004 Ho Chi Minh City
27.08.2004 Ho Chi Minh City-Mui Ne
28.08.2004 Mui Ne-Dalat
29.08.2004 Dalat-Nha Trang
30.08.2004 Nha Trang (rejs)-Hoi An
31.08.2004 Hoi An-Hue
01.09.2004 Hue-Hanoi
02.09.2004 Hanoi
03.09.2004 Hanoi-Cat Ba
04.09.2004 Cat Ba National Park
05.09.2004 Cat Ba-Hanoi-Vinh
LAOS
06.09.2004 Vinh-Vientiane
07.09.2004 Vientiane-Luang Prabang
08.09.2004 Luang Prabang-Luang Nam Tha
09.09.2004 Luang Nam Tha-Muang Sing-Luang Nam Tha
10.09.2004 Luang Nam Tha-Kampone-Huay Xai
TAJLANDIA
11.09.2004 Huay Xai-Chiang Khong-Chiang Mai
12.09.2004 Chiang Mai-wioska pod granicą z Birmą-Chiang Mai-Bangkok
13.09.2004 Bangkok-Kanchanaburi
14.09.2004 Kanchanaburi-Phuket
15.09.2004 Phuket
16.09.2004 Phuket-Ko Phi Phi Don
17.09.2004 Ko Phi Phi Don
18.09.2004 Ko Phi Phi Don-Ko Phi Phi Leh-Ko Phi Phi Don
19.09.2004 Ko Phi Phi Don-Krabi-Phang Nga-Krabi-Trang
20.09.2004 Trang-Narathiwat
MALEZJA
21.09.2004 Narathiwat-Ban Taba-Kota Bahru-Kuala Besut-Pulau Perhentian Kecil
22.09.2004 Pulau Perhentian Kecil
23.09.2004 Pulau Perhentian Kecil
24.09.2004 Pulau Perhentian Kecil
25.09.2004 Pulau Perhentian Kecil-Kota Bahru-Kuala Lumpur
26.09.2004 Kuala Lumpur
27.09.2004 Kuala Lumpur
SINGAPUR
28.09.2004 Kuala Lumpur-Singapore-Bangkok
29.09.2004 Bangkok-Istanbuł-Warszawa

Powrót

Spostrzeżenia z wyprawy

Byliśmy w Tajlandii, Kambodży, Wietnamie, Laosie, Malezji i Singapurze. Pierwsze cztery kraje są buddyjskie, przez co zabytki w tych krajach są dosyć podobne do siebie. Tajlandia i Wietnam są wyraźnie bogatsze od sąsiedniej Kambodży i Laosu. Według wielu opinii, ludzie w Laosie są najbardziej przyjaźni. My tego nie za bardzo doświadczyliśmy. Może byliśmy w Laosie za krótko. Dużo psuje tu słaba znajomość angielskiego wśród Laotańczyków. Za to dla nas Tajowie byli uśmiechnięci, zadowoleni z życia i pomocni. Najgorzej wspominamy Kambodżę, w której ludzie tylko chcieli wyciągnąć od nas jak najwięcej pieniędzy. Wietnamczycy też są bardzo dobrze zorganizowani, jeżeli chodzi o wyciąganie pieniędzy :) Jednak w odróżnieniu od Khmerów, nie są tacy natrętni i aż tak to nie przeszkadza.

Malezja i Singapur znacznie różnią się od Tajlandii, Kambodży, Wietnamu i Laosu. Malezja jest krajem bogatym, bogatszym niż Polska. Ceny są wyższe niż w Tajlandii, ale niższe niż w Polsce. Malaje nie są rasą żółtą, są bardziej podobni do Aborygenów niż azjatów. W Malezji dominującą religią jest islam, przez co widać dużo Muzułmanek w chustach na głowie. Jednak jest tu zupełnie inaczej niż w krajach arabskich. Jest tu równouprawnienie a kobiety są wykształcone. Kobiety noszą kolorowe ubrania i chusty, nie z przymusu a zgodnie z tradycją. Malaje nawet lepiej pokazują swoją wiarę niż Arabowie, ponieważ nie piją i nie palą, oczywiście z wyjątkami. Alkohol można kupić tylko w sklepach i restauracjach prowadzonych przez Chińczyków, ale jest tu bardzo drogi. Dodatkowo wszyscy Malaje, których spotkaliśmy mówili płynnie po angielsku.

Singapur jest "najbardziej europejskim" z państw azjatyckich. Objawia się to głównie wysokimi cenami (drożej niż w Polsce) i ateizmem. Są tu obok siebie kościoły katolickie, meczety, świątynie chińskie i hinduskie, jednak większość ludzi nie wierzy w Boga. Dużo byśmy stracili, gdybyśmy nie przyjechali do Malezji i Singapuru a tylko do Tajlandii, Kambodży, Wietnamu i Laosu.

Powrót

Porady praktyczne

Powrót

Zdrowie

Przed wyjazdem do Azji południowo-wschodniej zaleca się szczepienia na:

Tylko przeciwko malarii nie można się zaszczepić, jednak są dostępne różne leki profilaktyczne, które bierze się codziennie (Lariam raz na tydzień). Do Azji pd-wsch zaleca się tylko 3 leki (i w tej kolejności):

Wszystkie z tych leków mają środki uboczne. Malarone jest niby najlepsze, ale kosztuje ponad 1,5$ za tabletkę (na dzień) i też ma skutki uboczne, ale najmniejsze. Jeszcze trzeba to sprowadzać z Kanady czy USA. Byłem u lekarza, żeby zapisał mi Doxycycline, ale powiedział, że nie zrobi tego, bo to najsilniejszy w Polsce antybiotyk i ma silne skutki uboczne (nawet jak nie bierzesz codziennie). Jeżeli chodzi o Lariam to niedawno stwierdzono, że Lariam może powodować nawet uszkodzenie mózgu. Jest jeszcze Chloroquine (Arechin) + Proguanil (Paludrine), które daje za słabą skuteczność.

Dlatego mi lekarz powiedział, że mam kupić w Polsce dobre ubezpieczenie i na miejscu nic nie brać (ale nie dać się gryźć przez komary). W razie objawów skontaktować się z lekarzem. Najbezpieczniejsze dla organizmu a jest duża szansa (jak się uważa), że się nie zachoruje (zwłaszcza w porze suchej). Poza tym powiedział, żeby brać WITAMINY B COMPOSITUM (bez recepty), które odstraszają komary.

Zrobiliśmy tak jak polecił lekarz i nie braliśmy nic na malarię (z wyjątkiem WITAMINY B COMPOSITUM). Kupiłem Doxycycline w Bangkoku, ale tylko na wypadek, gdyby wystąpiły objawy malarii (w rodzaju grypy). Staraliśmy się nie dać gryźć komarom (szczególnie gdy się ściemnia) i wyglądaliśmy lepiej niż inni turyści. Ostro zgryzły nas komary tylko w dżungli na Cat Ba (Wietnam), podczas trekingu. Podobnie było na wyspach w Tajlandii ale tam chyba już nie ma zagrożenia malarią. Nie zachorowaliśmy na malarię, ale tu trzeba mieć też szczęście, bo są osoby, które robiły tak jak my i zachorowały.

Powrót

Koszty wyprawy

W sumie 1495$, czyli 5382 zł (po kursie 1$=3,60zł).
Powrót

Szczegółowy plan zwiedzania z oceną miejsc

Nasza skala ocen:
1 - badziewie, nie polecamy nawet wrogom
2 - nieciekawe
3 - nic specjalnego
4 - takie sobie
5 - może być
6 - całkiem ciekawe
7 - warto zobaczyć
8 - trzeba zobaczyć
9 - szczególnie polecamy
10 - trzeba koniecznie zobaczyć

Powrót

Odnośniki

Powrót