Góry moje góry: trzytysięczniki i nie tylko...

fotografie (c) Andrzej Łukaszewski 1996-2007

Strona ta poświęcona jest górom. Na razie są tu góry wyższe i te bardziej odległe chodź bliskie sercu. Kolejność na liście jest ustalona według wysokości.

Pic Coolidge 3774m

Miejsce: Masyw Ecrins, Alpy Delfinackie, Francja (44°54'38" N, 06°21'25" E)

Na szczycie: 30 czerwiec 2007

Pic Coolidge znajduje się w masywie Ecrins, 1.5km na południe od najwyższego szczytu masywu Barre des Ecrins 4103m, który jest najbardziej na południe i na zachód położonym czterotysiecznikiem Alp. Droga na szczyt wiedzie przez pola śnieżne do 35 stopni na przełecz Col de la Temple, a potem skały z drobnymi trudnościami widoczne na zdjęciu i na końcu pola śnieżne, śnieżna grań i skały.

Widoki na sąsiednie szczyty: Ailefroide, Barre des Ecrins, Mont Pelvoux, Le Bans, a także w oddali Mont Blanc są naprawde niesamowite, pogoda była idealna. Prawdziwie alpejska wyprawa i kolejny rekord wysokości pobity.


Cevedale 3769m

Miejsce: Grupa Oertlera, Alpy Retyckie, Włochy (46.45°N, 10.61°E)

Na szczycie: 25 sierpień 2007

Po zdobyciu w roku poprzednim we mgle drugiego szczytu Cima Cevedale pozostało wdrapać się na główny szczyt. Tym razem pogoda była wyśmienita i można było podziwiać okoliczne szczyty z grupy Oertler/Cevedale, a także w oddali Dolomiti di Brenta, Dolomity, masyw Berniny i pasma alp austriackich.


Cima Cevedale 3757m (Cevedale II, Zufall Spitze)

Miejsce: Grupa Oertlera, Alpy Retyckie, Włochy (46.45°N, 10.61°E)

Na szczycie: 28 sierpień 2006

Wyżej i wyżej, a widoki wspaniałe. Niestety na szczycie już nie było mi dane je podziwiać gdyż troche wczesniej zaczęła się śnieżyca. Droga przy dobrej orientacji do przejścia: po grani praktycznie bez konieczności chodzenia po lodowcu. Na zdjęciu widać grań która wchodziłem, czyli najpierw w lewo, a potem w prawo.


El Teide 3718m

Miejsce: Teneryfa, Hiszpania (28.26°N, 16.63°W)
Na szczycie: luty 2005

Mój pierwszy zimowy ;) trzytysięcznik i jednocześnie najwyższa góra Hiszpani. Rano wyruszyliśmy z poziomu morza gdzie panowała wiosenno-letnia pogoda, już na ponad 2000m zaczęła się zima zaś powyżej 3000m wiał lodowaty wiatr. Jako najwyższa zdobyta góra zasługuje na drugie zdjęcie z poziomu okolo 2000m.

Monte Vios 3645m, Cima Linke 3631m

Miejsce: Grupa Oertlera, Alpy Retyckie, Włochy (46.40°N, 10.62°E)
Na szczycie: 22 sierpień 2006

Widok na Monte Vios z niewiele niższego szczytu Cima Linke. Droga normalna wiedzie szlakiem od tyłu po prawej, a 100m poniżej szczytu znajduje się schronisko.


Veleta 3394m

Miejsce: Sierra Nevada, Andaluzja, Hiszpania (37.06°N, 3.36°W)
Na szczycie: wrzesień 1994

Moj pierwszy trzytysięcznik, niestety nie mam własnego zdjęcia góry w postaci cyfrowej, pozostają zdjęcia z serwisu summitpost pod linkiem.


Fuscherkarkopf 3333m

Miejsce: Wysokie Taury, Austria (47.09°N, 12.74°E)
Na szczycie: sierpień 2004

Piękne widoki na Grossglockner, Weisshorn i okolice, poniżej lodowce wkoło i satysfakcja z ucieczki od tłumów na dole w Franz-Jozef-Hohe. Droga na szczyt bez trudności technicznych poza kruchą skała, bez lodowców.

Schareck 3123m

Miejsce: Wysokie Taury, Austria (47.03°N, 13.01°E)
Na szczycie: sierpień 2004

Wejście najpierw żmudnie na Apres Schareck i potem przez kawałek lodowca. Zejście skalną grania w stylu Orlej Perci widoczną poniżej, bardzo udana pętla. Przy wejściu szczyt ginął w chmurach, jednak był ponad nimi dzieki czemu ten ładny widok z Grossglocknerem w tle po lewej.

Hochkonig 2941m

Miejsce: Salzburg, Austria (47.42°N, 13.05°E)
Na szczycie: sierpień 2004


Galdhopiggen 2469m

Miejsce: Jotunheim, Norwegia (61.66°N, 8.33°E)
Na szczycie: lipiec 2002

Najwyższa góra Norwegii. Wysokość może nie imponująca ale wkoło z trzech stron poniżej lodowce i widoki jakby w wyższych górach. Szczyt o niepozornym kształcie na dalszym planie w tle.

Babadag 1969m

Miejsce: Turcja Egejska (36.53°N, 29.18°E)
Na szczycie: lipiec 2005

Góra nie za wysoka ale start z poziomu morza czyli z plaży. Po powrocie ma to tą dobrą stronę, że można sobie popływać i wreszcie się schłodzić ;). W lipcu jest dość gorąco wiec warto wcześnie zacząć, woda jest po drodze tylko w jednym miejscu. Szlak oznakowany i dobrze opisany pod linkiem na summitpost ale mało uczęszczany wiec i czasami trzeba go poszukac gdzie się zgubił między krzaczkami. Po drodze niesamowite widoki.

Bredalsfjellet 1538 m

Miejsce: Alpy Lyngen, Norwegia Polnoc (69.499°N 20.002°E)
Na szczycie: lipiec 2008

Piąta góra pod względem wysokości w dzikich Alpach Lyngen na dalkiej północy. Pierwszy kawałek od fjordu to przyjemna, dobrze widoczna ścieżka z coraz lepszymi widokami na lodowce. Za chatką w miejscu rozejścia dolin lodowców Sydbren i Westbren ścieżka znika. Pod lodowiec można łatwo podejść wzdłuż strumienia po morenach i kamieniach. Problemem jest znalezienie sposobu pokonania skał w prawo od lodowca ale sie udalo potem już tylko mozolna wspinaczka pod góre. A z góry niesamowite widoki na okoliczne fjordy i dziewicze góry. Wspinaczka troche czasu zajeła tak wiec przy fjordzie bylem z powrotem po 1 w nocy ale i tak cały czas słońce było na niebie. Mimo niskiej wysokości warunki prawdziwie alpejskie, lodowce zaczynają się już poniżej 500 m.n.p.m.

Twin Peaks 1504m

Miejsce: Stellenbosch, Afryka Południowa (33.96°S, 18.96°E)
Na szczycie: listopad 2004

Wysokość nie wydaje sie imponująca trzeba jednak pamiętać, że wyrusza sie prawie z poziomu morza. Wbrew pozorom było to 12 godzin wędrówki tam i z powrotem. Bez zezwolenia z lokalnego klubu górskiego, a przede wszystkim bez znajmomści terenu nie da się tam normalnie wejśc z powodu braku jakichkolwiek śladów ścieżek powyżej doliny. Aby dojść do ścian trzeba przedzierać się przez różne pokłady roślinności. Urwiste ściany i nieliczne w nich wciecia powodują, ze trzeba wiedzieć którą półką lub kominem można wejśc, a która kończy sie np. wodospadem.

Stromboli (wysokość 3000m ponad dno morza,... ale tylko 900m nad woda ;)

Miejsce: Wyspy Liparyjskie, Włochy (38.8°N, 15.2°E)
Na szczycie: lipiec 1996

Wysokość nie imponująca ale jednak wyrusza sie z poziomu morza. Niezwykłość tej góry polega na tym, że jest ona permanentnie czynnym wulkanem i w nocy ze szczytu można podziwiać fajerwerki z kraterów na zboczu poniżej.
(c) Andrzej Lukaszewski 2005